09.09.2013

HERBATA


Macie w ciągu roku takie dni, kiedy chcecie zaszyć się w domu w wełnianych skarpetach i bez żadnych skrupułów leniuchować do późnych godzin wieczornych? Na pewno macie tak w każde mroźne popołudnie, a przynajmniej ja tak mam. Nie potrzebuję wtedy makijażu, ładnie zakręconych włosów ani kolorowej sukienki. Wystarczy koc, ulubiona świeczka, dobry film i herbata. Najlepiej przeraźliwie gorącej w dużym kubku i o smaku, którego pozazdrościłby mi każdy rasowy zmarzluch. 


Ostatnio w moje dłonie wpadły herbaty firmy RICHMONT, które pozornie nie odbiegały od tych, które mogę dostać w każdym supermarkecie. Do czego przyzwyczajają nas torebki herbaty? Do tego, że posiadają w środku zmieloną sieczkę, która z prawdziwym aromatem ma niewiele wspólnego. Brak im smaku, koloru i zapachu. Tym większe było moje zdziwienie, gdy okazało się, że niestandardowej wielkości torebki posiadają w środku liście! Co to dla mnie oznaczało? Zaoszczędzenie czasu, który musiałabym poświęcić na bawienie się z sitkiem przeznaczonym do tego typu herbat.


Standardowe herbaty po 5 minutach są gotowe do podniebnej uczty. Zapach, który roznosił się po pokoju oznajmił, że to już.. że już mogę degustować. Cóż to był za smak! Słodkie owoce przeplatały się z goryczą korzennych przypraw, a wszystko splatał posmak hibiskusa i dzikiej róży. Wstyd się przyznać, ale przez chwilę zapomniałam o tym, że właśnie oglądam ulubiony film. Herbata pochłonęła mnie bez końca.. Cierpkość i słodycz. Brzmi nieciekawie, lecz zapewniam, że nie ma lepszego połączenia. Nie mogę się doczekać kolejnego zaparzania, gdy w kuchni znowu uniesie się charakterystyczny zapach.


Jaka jest Wasza ulubiona herbata? Moja to połączenie cytryny, świeżego imbiru, czarnej herbaty i WYJĄTKOWO cukru. Całość, lekko ostra, doskonale rozgrzewa w chłodne zimowe wieczory. Ach.. no i bawarka, ale o niej kiedy indziej.


15 komentarzy:

  1. Kocham herbaty! Mam dokładnie to samo co Ty, kiedy zasiadam z kubkiem herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to taka zdrowsza alternatywa kawy :))

      Usuń
  2. Ogromny, gorący kubek herbaty to jest to ;) Ja nieustannie, nałogowo piję zieloną, a ostatnio smakuje mi również miętowa z pomarańczą i imbirem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szłodzimierz Waranowicz9/09/2013

    herbata z wódką

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham herbatki ! a szczególnie owocowe z jakąś pięknie pachnącą nutą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja osobiście piję zieloną, oczywiście bez cukru. Lubię sypane te ze sklepu "Czas na herbatę". Ostatnie również piję zwykłe w torebkach, uwielbiam te orzeźwiające, cytrusowe. Nie przepadam za słodkimi np. z tymi z dodatkiem cynamonu,wiśni czy innych takich...

    Łącze się z Tobą w tej "ekstazie" podczas picia herbaty. Myślę, że dla Ciebie też zawsze kubek jest za mały, na herbatę? ;p

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglada świetnie! Ale ja jestem wierna mojej zielonej herbacie sencha, a co do sitka, są takie zamykane łyżeczki. Świetna sprawa! Ja sie uzależniłam od takowego sitka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja mama jest straszną herbaciarą i powoli mnie tym zaraża. Kupiłam sobie nawet kubek na 700 ml, ale ciężko z niego pić ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z herbat to uwielbiam zieloną z grejpfrutem :) ale masz rację, że czasem to tylko jakieś drobinki w torebce pod nazwą herbaty...

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj ja też herbaciara jestem. :) A czy w składzie tej herbatki była herbata? Bo to tak ostatnio często bywa, że herbatą nazywa się napój, który z nie ma z nią nic wspólnego. :)
    Do bardzo wygodnego parzenia polecam gaiwan, bez sitka, bez bibułek, jedynie ich wielkość jest mała, ale proszę wierzyć, to też jest zaleta, zwłaszcza że dobre herbaty zalewa się kilka razy.
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z herbatą w herbacie może być problem, ale w tym przypadku niewiele mi przeszkadzał jej brak!
      Mam kubek, który do złudzenia przypomina gaiwan, ale może i na niego się skuszę

      Usuń
  11. Ja również uwielbiam te herbaty coś wspaniałego. Mam jeszcze mały zapas, ale strasznie mi szkoda. Zostawiam na lepsze okazje :)
    Robisz świetne zdjęcia :)

    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń